TY SAM MOŻESZ SPRAWIĆ, ŻE ZAŚWIECI DLA CIEBIE SŁOŃCE.

Jak wygląda Twój tydzień wiesz dobrze, opowiem Ci jak wygląda mój. Od poniedziałku do piątku, pobudka o 5:00. Najpierw odpalam komputer i przygotowuje pilne sprawy na dzisiaj. Robię dokumentację dla mojej firmy, przypominam sobie co na dzisiaj mam w kalendarzu, dopisuję nowe rzeczy. To takie półtorej godziny na rozruch. Koniecznie śniadanie i wyjeżdżam do pracy. Praca etatowa, zajęcia związane z prowadzeniem firmy, jakieś szkolenie, jakieś spotkanie. Wieczorem powrót do domu, po chwili odpoczynku, dalej planuję jutrzejszy dzień, uzupełniam dokumentację przygotowuję się na kolejny dzień pracy. Po takim dniu raczej nie zasypiam, tylko tracę przytomność. Tak przez pięć dni. Do tego wpadają nowe problemy większego lub mniejszego kalibru. O wielu rzeczach trzeba zdecydować, wiele zaplanować. Jest czas, że problemy się piętrzą i końca ich nie widać. Znasz to uczucie, kiedy masz wrażenie, że przy Tobie mitologiczny Syzyf, to jakaś zabawna postać z kreskówki dla dzieci. Bo to Twój głaz toczony przez Ciebie pod górę narasta jak śnieżna kula i jak już wiesz, że za następnym zakrętem pozbędziesz się tego ciężaru, to on ze zdwojoną siłą stacza się i znów w drodze na dół przylepiają się do niego płaty kolejnych problemów, a Ty nie poddajesz się zabierasz się za pchanie tej kuli pod znienawidzoną przez Ciebie górę Twojego życia i jeszcze każą Ci nie narzekać, bo przecież zmierzasz na szczyt. Jedni mają kogoś, kto na chwile przejmie od mich ten ciężar i powie odpocznij, razem będzie nam lżej damy radę. Inni mają więcej osób, które przy użyciu kilofa dobrej woli i chęci pomocy, rozbijają ich kulę na mniejsze i pomagają w eliminacji tych drobniejszych kulek zanim narosną do olbrzymich rozmiarów. Czasem jednak jesteś w tym zupełnie sam i musisz uważać, aby nikt do Ciebie nie dołączył w tym trudzie, bo nie dość, że nie pomógłby Ci jej udźwignąć, to dołożyłby drugą kulę w postaci, wyrzutów, oskarżeń i pretensji. Co zrobić, aby mieć zapas sił na takie życie, aby czerpać energię, pomimo, że zupełnie brakuje Ci wsparcia? Zadaj sobie pytanie, czy w ogóle potrafisz się odprężyć? Czy potrafisz oswoić problem i skupić się na rozwiązaniach, a nie na problemach? Czy potrafisz na godzinę lub dzień, zupełnie nie myśleć o Twojej złożonej sytuacji? Jeśli tego nie potrafisz, to się naucz! W przeciwnym razie Twoja kula Cię zmiażdży i zostanie po Tobie tylko gorzkie wspomnienie osoby, która nie podołała życiu. Rozsypie Ci się wszystko, praca, dom, rodzina i zdrowie. W natłoku spraw wszelakich, musisz nauczyć się nie myśleć o trudach. Czytałeś „ Przeminęło z Wiatrem”? Cudowna Scarlett O`hara i jej sposób na stawianie czoła kłopotom „… Pomyślę o tym jutro – mówiła”, albo drugi cytat z tej samej lektury…” Niepowodzenia tworzą ludzi, albo ich łamią”… Margaret Mitchell pisząc tą powieść nawet nie planowała, że jej cytaty będą długo jeszcze żyły własnym życiem. Mam jeszcze dwa ulubione zdania z tej książki …” Nie patrz wstecz, bo serce zatęskni i znów zaczniesz żyć przeszłością…” i ostatni , …” Mimo wszystko, życie dzisiaj się nie kończy”… i właściwie jeszcze jeden…” Świat cały nie zdoła nas pokonać, gubimy się jednak sami przez zbyt mocne pragnienie rzeczy, których już nie posiadamy i przez uporczywe życie wspomnieniami”… Uwielbiam tą książkę i często do niej wracam, właściwie mogę śmiało powiedzieć, że ta powieść, wywarła bardzo duży wpływ na mój rozwój i moje podejście do życia i jego trosk i smutków.  Naucz się więc, robić sobie pauzę, nie umartwiać się i nie zamartwiać, a już przenigdy nie rób tego na zapas, bo być może coś kiedyś się może stać. Jeżeli potrafisz zrobić pauzę, dajesz szansę swoim szarym komórkom na podjęcie racjonalnych działań, które doprowadzą do podjęcia rzeczowych i konstruktywnych decyzji. Kłopoty nie przychodzą same i same też nie odejdą. Zazwyczaj zapraszamy je do siebie w nadziei, że nam nie wyrządzą wielkiej krzywdy, a jak niestety okazuje się, że nie mieliśmy racji i jednak spowodowały one małą rewolucję w naszym poukładanym życiu, to zamiast szukać drogi wyjścia z tej sytuacji z lubością wcielamy się w rolę ofiary pokrzywdzonej przez los. Może jednak nie rozczulaj się nad sobą tylko nad tym zapanuj. Żeby jednak nad czymś panować trzeba dać sobie czasem od tego odpocząć, aby to panowanie nie stało się obsesją. Zatrzymaj się więc, pospaceruj, poczytaj książkę, porozmawiaj ze znajomymi. Pojedź do schroniska dla zwierząt i zrób coś dobrego dla słabszych.  Kiedy pozwolisz sobie, żeby się zatrzymać, nowe pomysły same napłyną do głowy. Daj sobie czas w jakim coś miałoby się zmienić na lepsze. Zatrzymaj się znów, analizuj czy to działa. Nie działa? Odpocznij, daj odpocząć udręczonej głowie i po przerwie wróć do problemu, analizuj, co prawdopodobnie poszło źle. Wprowadź poprawki. Zatrzymaj się odpocznij. Tak działaj, aż do skutku, aż trafisz na właściwą drogę, osobę czy sytuację. Tylko taka droga zbliża Cię do życiowego sukcesu lub też do stabilizacji, która jest wolna od problemów. Jednak kluczem do tego sukcesu jest umiejętność, wyłączenia na chwilę myślenia o problemach. Każde urządzenie się przegrzeje jeśli będzie działało non stop. Ty tez nie jesteś perpetuum mobile, które na okrągło i bez przerwy będzie myślało tylko o jednym. Uporczywe myślenie prowadzi do natręctw, obsesji czy depresji. A Ty i ja chcemy być przecież zdrowi. Tak też ja, kończąc mój zapracowany tydzień w piątek w weekend oddaje się zupełnie innym sprawom. To czas dla znajomych, rodziny. Dawno nieczytanych książek. To czas na zwykłe domowe sprawy i na wielkie wyprawy z najbliższymi. Nic tak nie oczyszcza głowy jak przejście z bliskimi osobami 20 km, nawet w deszczu i niepogodzie. Czasem kino, a czasem dzień piżamowy i po prostu, śpię, czytam, śpię, jem, śpię, czytam. Zachowaj równowagę w życiu i opiekuj się swoją wolnością. Nie poddawaj się, nie zamartwiaj na przyszłość, pamiętaj znajdź przestrzeń na relaks i odpoczynek. Po prostu doświadczaj życia nawet walcząc z problemami. Kiedyś niebo nad Twoja głową znów będzie jasne, a Ty będziesz czuć się najlepiej na świecie, bo wszystko co najlepsze będziesz właśnie zawdzięczał sobie.

1 thought on “TY SAM MOŻESZ SPRAWIĆ, ŻE ZAŚWIECI DLA CIEBIE SŁOŃCE.”

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *